poniedziałek, 22 lipca 2013

Odcinek. 4

Witajcie. Dziękuję wam za komentarze, które zostawiacie pod moimi notkami. A także za pomysły co do dalszych losów bohaterów, które znajdują się w tych komentarzach. To daje mi do myślenia i sprawia, że to opowiadanie pisze się samo. Dajecie mi taką chęć do pisania jakiej chyba nie miałam nigdy. :D Mam nadzieję, że dzisiejszy odcinek wam się spodoba. Dedykuję go 紫ダリア;) miłego czytania. 

*** 

Pochmurny, deszczowy dzień. Ciemnowłosy stał przed oknem z założonymi rękoma i smutną miną. Wpatrzony był w krople spływające po szybie. Takie dni go dołowały a teraz jeszcze bardziej pogłębiały jego tęsknotę za bratem. Westchnął cicho i skierował się w stronę kanapy. Opadł na nią taki bezwładny, nie miał w sobie życia. Gdyby był tu z nim Bill byłoby lepiej, staraliby się zapomnieć o pogodzie i zajęliby się czymś pożytecznym. Nagle do pokoju weszła Ria. Blondynka popatrzała na swojego chłopaka zajmując miejsce obok niego. 
- Tom przestań się zamartwiać. - Powiedziała kładąc mu dłoń na kolanie. 
- Nie mogę. - Odpowiedział przygnębiony. - Bill to mój brat, martwię się o niego. Siedzi teraz tam w Hamburgu taki samotny a ja siedzę tu z Tobą i się dobrze bawimy. 
- Posłuchaj Bill jest już duży, poradzi sobie. W Hamburgu jest piękna pogoda. Wyjdzie sobie na spacer, napisze ten bonus, będzie miał czas na przemyślenia co do swojego życia. A my możemy w końcu zająć się sobą, nikt nam nie przeszkadza.. 
- Uważasz, że Bill nam przeszkadza? - Tom spojrzał na Rię zdenerwowany. Ta nie wiedziała co odpowiedzieć, nie chciała bardziej wkurzyć Toma. Bo w sumie Bill spędzał z nimi każdy dzień, każdą sekundę. Dziewczyna postanowiła powiedzieć mu prawdę. 
- Tak Tom, przeszkadza. Spędza z nami każdą godzinę, sekundę, minutę, każdy dzień. Dobrze jeszcze, że do łóżka nam się nie wpakował no wtedy to byłoby najlepiej. Słuchaj. - Powiedziała kładąc dłoń na jego twarzy, zmuszając go tym samym, aby na nią spojrzał. - Ja chcę tylko Ciebie. Nie chcę Billa, życie chcę spędzić tylko z Tobą i naszym dzieckiem.. 
- Co?! Jakim dzieckiem? - Spytał ze zdziwieniem Tom. Ria westchnęła. 
- Lekarze... Oni podejrzewają, że mogę być w ciąży. To jeszcze nic pewnego, bo niedokładnie widać płód, ale raczej to ciąża. Wspaniale prawda? - Wyznała z uśmiechem. Do Toma przez chwilę nie docierały jej słowa, w głowie miał mętlik. 
"Dziecko.. Jestem w ciąży.. Wspaniale prawda?... Bill nam przeszkadza..." - Takie miał myśli. Z tego wszystkiego bez słowa wstał i wyszedł z domu szybko nakładając na siebie ciemną kurtkę i zarzucając kaptur na głowę. 
- Tom gdzie Ty..? - Nie dokończyła blondynka, gdyż drzwi od mieszkania się przed nią zamknęły. Pokręciła głową i poszła do kuchni. Zrobiła sobie herbatę, gdy jej chłopak bił się z myślami. 
-"Co teraz będzie ja nie chcę tego dziecka" 
-"Trzeba było się zabezpieczać." 
-"Zabezpieczaliśmy się, zawsze gumka i tabletki.." 
-"Może gumka pękła a Ria nie wzięła tabletek?" 
-"Nie to niemożliwe, ona nie jest taka.." 
Ciemnowłosy nie wiedział co zrobić, pojechał na obrzeża miasta, aby to wszystko przemyśleć. 
*** 
Wysoki blondyn w tym czasie przygotowywał się na trening. Wziął dużą butelkę wody i nastroił pianino na którym rozśpiewywał się przed próbą lub nagraniem. Gdy wszystko było gotowe zadzwonił dzwonek do drzwi. - Była to Sabrina. Ona to miała wyczucie czasu. Bill podbiegł do drzwi i otworzył je dokładnie przypatrując się brunetce. Dzisiaj była jakoś w kiepskim humorze, nie tętniła życiem jak to było na ich ostatnim spotkaniu, była inna Bill to zauważył. 
- Witaj powiedział przytulając ją na powitanie. Ona lekko jęknęła wtulając się w blondyna bez słowa. - Sabrina coś się stało? - Zapytał, przejęty. Martwił się o nią, znali się dosyć krótko, ale na tyle aby chłopak mógł się o nią martwić, była dla niego kimś więcej niż tylko przelotną znajomą. Dziewczyna nic nie odpowiedziała, wpuszczona przez Billa weszła do środka. 
- Zacznijmy próbę, dobrze? - Zaproponowała smutnym głosem. Blondyn przystał na jej propozycję. Nie chciał też na nią za bardzo naciskać, żeby powiedziała mu co się stało. Więc postanowił, że zapyta o to, gdy Sabrinie zrobi się już lepiej. Zaprowadził brunetkę do sali z instrumentami, sam zasiadł przed pianinem i nacisnął kolejno siedem klawiszy. 
- La, la, la, la, la, la, laaa... - Zaśpiewał. To ćwiczenie zawsze działało na jego struny głosowe i pozwalało mu się rozśpiewać. - Powtórz. - Powiedział z uśmiechem do dziewczyny. Ona stała obok pianina jak słup, albo bardziej jak jakaś figura z wosku. Bill nie mógł na nią patrzeć. Westchnął i zapytał ponownie: 
- Sabrina co się stało? 
- Nie mam dziś nastroju do próby. Mogę wpaść za  kilka dni? - Zapytała. 
- Ale... Za tydzień są już półfinały, musisz dobrze wypaść. Musisz trenować. Chociaż pół godziny dziennie. 
- Odpuśćmy sobie dzisiejszy trening, proszę.. - Błagała. Bill westchnął. Ciężko było mu patrzeć jak osoba na której mu zależało cierpi a on nie mógł nic na to poradzić. Nie chciał męczyć jej próbami więc pozwolił jej wyjść. Gdy to zrobiła blondyn usiadł w kuchni, zaczął się zastanawiać co miałoby wpływ na zły nastrój Sabriny lecz nic nie przychodziło mu do głowy. 
*** 
Zimne krople deszczu spływały po ciemnowłosym sprawiając, że jego kurtka była całkiem mokra. Lecz on nie miał zamiaru wracać do domu dopóki nie podejmie ostatecznej decyzji. 
"Chyba będę musiał zająć się tym dzieckiem." - Pomyślał. "Nie chyba, a napewno. Nie chcę, aby cierpiało tak jak ja i Bill po rozwodzie rodziców. Zostanę z Rią.. Chociaż to dziecko przekreśli całą moją karierę muzyka muszę to zrobić. W sobotę będę musiał opowiedzieć o wszystkim Billowi.." - Westchnął ciężko i wsiadł do samochodu. Odjechał z piskiem opon. 

3 komentarze:

  1. Hej ! Nominowałam cię do The Versatile Blogger. Więcej na http://teen-teenn.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger-to-lecimy-z-tym_22.html

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę Tomuś tatusiem :D Zapowiada się ciekawie. Jestem ciekawa co powie Bill na to wszystko. Zdziwiłabym się jakby wyrzucił Toma z zespołu i znalazł innego gitarzystę :D To byłoby jak porażenie piorunem :D Już sobie wyobrażam Toma bawiącego się z Tomem Juniorem samochodzikami :D Czekam na nexxt.
    historia-nikoli.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojojoj Tom ojcem! A trzeba było uważać! Jestem ciekawa jak Bill zareaguje na taką nowinę! I wydaje mi się,że Ria troszeczkę przesadza..Bill jest bratem bliźniakiem Toma i nie powinna być zazdrosna :D
    Dziękuje za dedykacje *_*
    Życzę powodzenia i czekam na kolejny odcinek! C:

    OdpowiedzUsuń