***
Do
mieszkania wszedł smutny Bill. W tym samym czasie Sabrina z Tomem wrócili do
środka. Każdy był przybity tą całą sytuacją, nikt nie wiedział co stanie się
teraz z TH. Brunetka podeszła do Billa i przytuliła go, mogła zrobić tylko
tyle, aby go pocieszyć.
- Tom..
Może podamy się na policję? – Zaproponował blondyn wpatrując się tępo w swojego
brata.
- Podamy
się? Ty oszalałeś? – Ciemnowłosy podszedł do wokalisty. – Bill to tak nie
działa. Muszą nas oskarżyć dopiero wtedy możemy przyznać się do winy, albo też
nie.
- Mało Ci
oskarżeń? – Bill podszedł i rzucił w Toma gazetą po czym włączył telewizor z
kanałem na którym właśnie mówili o tym pobiciu. – Co mało Ci? Mało Ci oskarżeń?!
- Bill nie
denerwuj się. – Próbowała uspokoić młodszego Kaulitza dziewczyna.
- Jak mam
się nie denerwować? Mogłem go pobić po cichu a nie przy ludziach..
Między
Tomem, Billem i Sabriną zapanowała niezręczna cisza. Nikt nie wiedział co
powiedzieć, ani co zrobić. Brunetka poszła w ciszy na górę. Bracia spojrzeli na
siebie. Każdy z nich miał tą samą zdenerwowaną minę. Blondyn wyszedł na taras,
oparł ręce o barierki i wpatrywał się w to co miał przed sobą, był zamyślony.
Po chwili jego brat do niego dołączył.
- Bill..
Nic się nam nie stanie. – Powiedział niepewnie Tom. Sam nie wiedział co z nimi
będzie, bał się, ale nie chciał pokazać tego swojemu bratu.
- Tego nie
wiesz..
- Jedyne co,
będą kazali zapłacić nam grzywnę, to tyle.
- On miał
złamania Tom. Ty tylko zapłacisz grzywnę, ja za uszkodzenie ciała mogę trafić
do więzienia. Tom.. Ja sobie tam nie poradzę. – Bill z tego wszystkiego
przytulił się do brata, nie wiedział co robi, ale potrzebował tego. Ciemnowłosy
poklepał go delikatnie po plecach.
- Nie martw
się. To Twoje pierwsze wykroczenie, zawieszą Ci ten wyrok na jakiś okres jakby
co. Nie masz się czym martwić.
Blondyn
spojrzał na swojego brata, nie wiedział skąd on posiada taką wiedzę na temat
wyroków.
- Skąd Ty
to wiesz?
- Oglądam
sędzie Galuppiego. Przedwczoraj było, że właśnie jakiś typek uszkodził
delikatnie ciało nożem jakiemuś swojemu koledze i zawiesili mu wyrok.
- Tom.. To
telewizja..
Ciemnowłosy
tylko wzruszył ramionami a Bill westchnął. – Pójdę do Sabriny. – Dodał po
chwili i poszedł do swojego pokoju w którym myślał, że zastanie dziewczynę. Ku
jemu zaskoczeniu brunetki tam nie było. Zdziwił się nieco kierując się do
sypialni dla gości, tymczasowo był to pokój Sabriny. Lecz tam też jej nie było.
Blondyn zdziwił się i zaczął panikować. Przeszukał wszystkie pokoje na górze
lecz w żadnym brunetki nie było. Próbował się do niej dodzwonić, ale nie
odbierała. Zbiegł szybko na dół.
- Tom! –
Krzyknął wbiegając do salonu gdzie na kanapie wylegiwał się jego brat.
- O co
chodzi? – Zapytał sennym głosem.
- Sabrina
zginęła!
Ciemnowłosy
westchnął. – Czy w tym domu nie można mieć ani chwili spokoju? – Zapytał
wstając na równe nogi. – Pewnie gdzieś siedzi w ogródku. – Chłopacy poszli i
przeszukali cały ogródek, ale nie było śladu po Sabrinie. Bezradny Bill usiadł
na ziemi.
- Czemu ona
mi to zrobiła? – Spytał przeczesując ręką włosy. – Chciałem dla niej jak
najlepiej, dlaczego uciekła? – Blondyn spojrzał na swojego brata pytająco. Ten
patrzał na niego z góry.
- Bill to
nie Twoja wina, wskakuj do samochodu, znajdziemy ją. – Powiedział stanowczo
starszy Kaulitz starając się uspokoić sytuację. Wokalista bez namysłu wsiadł do
ciemnego samochodu swojego brata po chwili obydwoje byli w drodze. Gdy
objeździli wszystkie miejsca w których Sabrina mogłaby być Bill zaczął tracić
nadzieję. Tom wpadł na pomysł, aby pojechać do domu Samy’ego Deluxe. Był tym
strasznie podniecony bo w końcu zobaczy dom swojego idola. Tylko był problem,
żaden z nich nie znał adresu.
- Kiedyś
Sabrina wspominała o tym gdzie mieszka. Hmm.. Judgejahr 26?
Na
szczęście blondyn przypomniał sobie adres, Tom dodał gazu i po 15 minutach
dojechali na miejsce. Billowi ulżyło, gdy zobaczył brunetkę całą i zdrową
siedzącą na trawie. Wbiegł na posesję bez pytania, brama była lekko otwarta.
Tom postanowił, że zostanie w aucie.
- Sabrina.
Co Ty… Czemu tutaj jesteś? – Spytał dobiegając do dziewczyny. Zajął miejsce
obok niej i spojrzał w jej piękną, lecz smutną twarz.
- Tutaj
jest mój dom Bill.. – Odpowiedziała spokojnie przejeżdżając ręką po trawie.
- Ale..
Przecież możesz mieszkać z nami.
- Bill.. –
Dziewczyna westchnęła podnosząc się z ziemi. – Nie chcę Ci sprawiać kłopotu.
Nie oszukujmy się ze mną masz same kłopoty. Przeze mnie teraz będziesz miał
rozprawę, przeze mnie kłócisz się z własnym bratem, przeze mnie jesteś smutny.
A ja chcę Twojego szczęścia.. – Łzy jedna za drugą zaczęły spływać po twarzy
dziewczyny.
- Jeżeli
chcesz mojego szczęścia to.. Zostań ze mną. – Blondyn podszedł do dziewczyny od
tyłu i objął ją.
- Nie wiesz
jak bardzo bym chciała… Kocham Cię Bill. To uczucie za mną krążyło już od dnia
kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłam, tak na żywo.. Z każdym dniem stawało się to
co raz mocniejsze i nie mogłam, nie potrafiłam z tym walczyć. A później jeszcze
te spotkania, te wszystkie chwile spędzone z Tobą. Żadnej nie zapomnę do końca
życia.. Jesteś jedynym facetem, który nie chce mnie wykorzystać, który chce
mojego dobra.. Jesteś taki troskliwy, czuły, miły.. wspaniały, idealny..
„Jesteś słońcem, a ja jestem księżycem w Twoim cieniu mogę świecić.” –
Uśmiechnęła się brunetka a Bill zakończył jej słowa delikatnym, namiętnym
pocałunkiem. Na początku obawiał się jej reakcji, ale gdy dziewczyna
odwzajemniła jego pocałunek cały strach minął a jego ciało ogarnęło ciepło.
- Zostań ze
mną.. – Wyszeptał Kaulitz.
- Dobrze..
– Odpowiedziała Sabrina wtulając się w blondyna. – Kocham Cię Bill..
- Ja Ciebie
też. – Odpowiedział jej. Objęci wrócili do samochodu Toma i odjechali. Przez
całą drogę Tom posyłał Billowi pytające spojrzenia. Chciał dowiedzieć się co
działo się na posesji bo Bill wrócił w wyjątkowo wyśmienitym humorze.
- Patrz się
lepiej na drogę, a nie brewkami tutaj ruszasz. – Zaśmiał się Bill zwracając
bratu uwagę.
***
- Wariat z
Ciebie. – Zaśmiała się brunetka odchylając głowę w tył.
- Zakochany
wariat. – Dodał Bill delikatnie całując szyję swojej ukochanej.
Po chwili
Sabrina przewróciła blondyna na plecy, Usiadła na nim okrakiem i splotła ich
ręce w jedno. Z uśmiechem pochyliła się nad Billem i złożyła namiętny pocałunek
na jego ustach.
- Przez
Ciebie wariuję jeszcze bardziej. – Wymruczał. Brunetka ugryzła delikatnie jego
wargę i uniosła jedną brew ku górze. Wiedziała, że jeszcze nie jest gotowa na
coś więcej z Billem i zaraz będzie musiała wszystko przerwać. Ale postanowiła,
że przerwie wtedy, gdy Bill będzie chciał.
- Ej
chcecie ze mną obejrzeć… wow… - Powiedział Tom wchodząc kolejny raz do pokoju
brata, nie wtedy kiedy trzeba. Gdy zobaczył Sabrinę siedzącą na jego bracie
nieco się zdziwił. – Chciałem obejrzeć horror, ale widzę, że tu szykuje się
niezły pornol. – Zaśmiał się starszy Kaulitz. W chwili gdy brunetka zeszła z
Billa.
„Miał
rację, ani chwili spokoju w tym domu..” – Pomyślał Bill podnosząc się z łóżka.
- To może
ja pójdę zrobić popcorn? – Zaproponowała Sabrina.
- Ja Ci w
tym pomogę. – Zaoferował się Tom.
- To idźcie,
ja zaraz do was dołączę. – Powiedział Bill.
Ciemnowłosy
wraz z brunetką zeszli na dół i zaczęli przygotowywać popcorn w czasie gdy
blondyn brał zimny prysznic. Musiał się ochłodzić i przywrócić do normalności.
- Tom to
nie tak się robi, trzeba to do mikrofali wrzucić.
- Ale można
też na patelni.
- Nie
widzisz, że masz tu narysowaną mikrofalówkę.
Z kuchni
dobiegały śmiechy Toma i Sabriny. Obydwoje dobrze czuli się w swoim towarzystwie
i jak widać dobrze bawili robiąc popcorn. W końcu postanowili włożyć go do
mikrofali. Po 4 minutach wszystko było gotowe.
- I co?
Mówiłam, że trzeba tak to zrobić. – Dziewczyna wytknęła język w stronę
gitarzysty.
- Zaraz Ci
go odgryzę. – Tom groźnie spojrzał na Sabrinę, po chwili obydwoje zaczęli się
śmiać.
Gitarzysta
wziął garść popcornu do ręki na posmakowanie, za co dostał od Sabriny.
- Ale.. Ale
to tylko na posmakowanie. – Tłumaczył się starszy Kaulitz.
- Nie ma.
Musisz czekać do rozpoczęcia filmu. – Odpowiedziała brunetka.
Tom dla
żartu wrzucił jej popcorn za koszulkę. Dziewczyna się na niego spojrzała i
pokręciła głową trzepiąc bluzkę.
- Gdzie to
jest? – Spytała. – To nie chce wylecieć.
- Daj
pomogę Ci. – Tom podniósł delikatnie bluzkę Sabriny do wysokości żeber. Nagle
na dół zszedł Bill. Był trochę zdziwiony tą sytuacją, ale nic sobie z tego nie
zrobił w końcu Tom to jego brat i nie dobierałby się do jego dziewczyny. A
nawet sam ma własną. Uśmiechnął się tylko i pokręcił głową. Po chwili cała
trójka oglądała bardzo straszny horror.
***
Blondynka
wpatrywała się w telefon, przez cały dzień nie miała wiadomości od swojego
ukochanego. Wiedziała, że niedługo będzie musiała przyzwyczaić się do takiego
stanu rzeczy, gdyż Tom zerwie z nią kontakt na dobre. Dokończyła pić herbatę,
którą kilkanaście minut temu sobie zrobiła i odstawiła kubek na stół.
Postanowiła, że to ona zadzwoni do Toma. Wybrała numer i nacisnęła zieloną
słuchawkę.
- Hej
kochanie. – Powiedziała nieco smutnym głosem, gdy ciemnowłosy odebrał.
- O cześć.
Przepraszam, że nie dzwoniłem, ale miałem małe zamieszanie tutaj w domu. Jak
się czujesz? – Spytał.
- Dobrze..
A Wy? Co tam robicie?
- Oglądamy
horror a Ty?
- Siedzę,
myślę o Tobie.. Chciałabym wrócić już do Hamburga i być razem z Tobą..
Tom
zamyślił się na chwilę.
- Może..
Przyjadę tam do Ciebie? – Zaproponował. – Wtedy wiesz… Możemy we dwoje
powiedzieć Twojej mamie o dziecku.
Rię
przeraziły słowa Toma. Jej matka nie mogła dowiedzieć się w żadnym wypadku o
dziecku.
- Tom.. –
Westchnęła. – To jeszcze za wcześnie, aby im o tym mówić. Poczekajmy jeszcze
kilka miesięcy, aż brzuszek mi się powiększy.
- No.. Ale
chciałbym, żeby już cały świat wiedział o tym, że będę miał dziecko z tak
cudowną kobietą.
Słowa
ciemnowłosego jeszcze bardziej zdołowały Rię i przekonały w tym że jak
najszybciej musi powiedzieć Tomowi o tym, że go okłamuje. Sumienie ją dopadło.
Postanowiła zrobić to od razu po powrocie od rodziców.
- Oj Tom,
musisz jeszcze trochę poczekać. Teraz muszę już lecieć, z mamą robimy kolację.
Kocham Cię.
- Ja Ciebie
też.
- Pa
- Pa.
Blondynka
skłamała chłopaka, przez cały dzień nic nie jadła, nie mogła jeść wiedząc, że
straci swój największy skarb – Toma. Gubiła się już w tym wszystkim.
Nie wierzę Ria kłamie? Ale czemu? Biedny Billuś jeszcze do więzienia trafi. Wyobrażam go sobie w celi z jakimś wytatuowanym typem i pyta sie go za co siedzisz? Billek odpowiada: za pobicie a ty? Za zamordowanie 10 osób takich jak ty xDDDDD to byłoby ciekawe oczywiście Tomusiek wpłaciłby kaucje i Billuś wyszedłby z tego cało :D
OdpowiedzUsuńhistoria-nikoli.blog.pl
Bardzo fajnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńhttp://fabulousblogbitchys.blogspot.com/