czwartek, 25 lipca 2013

Odcinek 7

Ta notka chyba nie wyszła mi za dobrze. Ale najlepiej wy ją oceńcie. Ja, osobiście nie jestem z niej zadowolona. Eh... 

***
- Boże Tom mówiłam uważaj na siebie! - Krzyczała Ria, gdy zobaczyła nieco obkrwawioną twarz Toma. Nieźle oberwał od tych mięśniaków. - Nigdy mnie nie słuchasz, masz gdzieś to co mówię.. - Dziewczyna westchnęła idąc w stronę kuchni. Wzięła stamtąd wodę utlenioną, kazała ciemnowłosemu położyć się na kanapie po czym zaczęła przemywać mu rany.
- Ria.. Nie olewam Twoich słów, są one dla mnie ważne tak samo jak Ty.. - Tutaj Kaulitz zatrzymał się i chwilę pomyślał nad swoimi słowami w trakcie gdy Ria dotknęła zimnym wacikiem jego twarzy. Ciemnowłosy syknął, nieco go to zaszczypało. - Nie chciałem robić nic wbrew Tobie, ale co? Miałem pozwolić żeby Trzech kolesi rzuciło się na Billa? I to do tego takich nieźle zbudowanych..
- Tego nie powiedziałam, ale.. Och Tom ja po prostu martwię się o Ciebie...
- Nie masz o co.
- A gdyby Cię tam zabili? Wiesz jakie rzeczy dzieją się na imprezach? Kiedyś moja koleżanka dostała w tył głowy butelką. Dwa miesiące leżała w szpitalu bo odłamki szkła wbiły się bardzo mocno.. Walczyła o życie, przeszła chyba dwie, nieskuteczne operacje.. A Ty się tak na lajcie bijesz.. Gdyby któryś z nich miał nóż? Gdybyś Ty dostał butelką? Nigdy nie wybaczyłabym sobie gdybym Cię straciła, albo gdybym musiała patrzeć na to jak się męczysz w szpitalu. - Blondynka wtuliła się w Toma a samotna łza spłynęła po jej policzku. Tym czasem Bill walczył w łazience z krwawiącym nosem. Wyszedł zdenerwowany.
- No nie mogę tego zatamować! - Powiedział wchodząc do pokoju.
- Połóż się na podłodze. - Powiedziała stanowczo Sabrina, już ja się Tobą zajmę. Bill posłusznie położył się na miękkim dywanie. Brunetka ułożyła jego nogi na łóżku, a reszta jego ciała swobodnie leżała na ziemi. Zrobiła mu zimny okład, który położyła na jego krwawiącym nosie. - Poleż tak przez chwilę, zaraz Ci przejdzie. - Powiedziała z uśmiechem gładząc jego włosy.
- Dziękuję pani doktor. - Zaśmiał się Bill patrząc brunetce w oczy. Siedzieli tak przez chwilę wpatrzeni w siebie.
- To ja powinnam Ci podziękować.. Nadstawiałeś za mnie swoje życie, przygarnąłeś mnie tutaj.. Gdyby nie Ty nadal tkwiłabym w tym toksycznym związku.. Bill podniósł się i objął brunetkę. - Bill... - Powiedziała niepewnie po chwili ciszy, lekko łamiącym się głosem.
- Tak słońce? - Zapytał z uśmiechem wokalista.
- Od chwili kiedy Cię zobaczyłam.. To.. Marzyłam o takiej chwili jak teraz. Ty, ja.. Obejmujący się. Niekoniecznie na podłodze, akurat w mojej wyobraźni była plaża i zachodzące słońce, ale tutaj też mi się podoba.. - Bill przerwał jej wypowiedź pocałunkiem. Powiedział sobie "Teraz albo nigdy" Chciał jej pokazać, że jest dla niego ważna, że  czuje do niej coś więcej. Bał się jej reakcji, ale w końcu to zrobił. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek, wtedy Billowi ulżyło, wiedział że ona także czuje do niego coś więcej. Nagle do pokoju wszedł Tom. Zawsze potrafił psuć dobre chwile.
- Ej Bill Ria chciała... - Widząc całującą się parę zdębiał. - O kurde... To ja wpadnę później.- Powoli wycofał się z pokoju i zdziwiony wrócił do Rii.
- I jak? Pojedzie do sklepu? - Zapytała blondynka, gdy zobaczyła starszego Kaulitza w salonie.
- Nie zawracajmy mu głowy głupim sklepem, ja do niego pojadę. - Powiedział Tom, nadal lekko zszokowany. Ria nie wiedziała skąd taka zmiana zdania u jej chłopaka. Przed chwilą nawet nie śniło mu się ruszać tyłka do sklepu..
- Skąd taka zmiana? - Zapytała. Tom podszedł do ukochanej i szepnął:
- Bill i Sabrina mają się ku sobie. - Powiedział unosząc zabawnie jedną brew do góry.
- O czym Ty mówisz? – Spytała niedowierzając blondynka.
- Wszedłem do pokoju a oni… Się całowali.
- To cudownie. – Ucieszyła się Ria. – W końcu Bill sobie kogoś znalazł.
- Nie uważasz, że za krótko się znają?
- Tom… Jedź już do tego sklepu.
- Ale..
- Jedź.
Gdy ciemnowłosy wyszedł Ria wzięła do ręki telefon. Wykręciła 9 cyfr i nacisnęła zieloną słuchawkę.
- Cześć.
- Hej, co tam? – Zapytał głos w słuchawce.
- Dobrze. – Odpowiedziała blondynka.
- Tom nic nie podejrzewa? Jeszcze się nie skapnął, że Ty nie..
- Nie. Tom nic nie wie. Boję się co będzie gdy się dowie. On na pewno wyrzuci mnie z domu. Eva ja nie chcę. Kocham go.. Trzeba było inaczej to załatwić.
- Spokojnie. Masz jeszcze kilka miesięcy, aby się jakoś od tego wymigać. Musisz popróbować.
- Eva to się nie uda. On teraz nie będzie chciał.. Muszę przyznać mu się do wszystkiego.
- Co?! O czym Ty mówisz?! Nie możesz!
- Muszę. Wszystko zniszczę, ale nie mogę tego trzymać już w sobie. Źle się z tym czuję.
- Spróbuj go podejść w tym tygodniu, jeżeli za miesiąc okaże się, że nic z tego wtedy mu się przyznasz, dobrze? 
Ria zastanowiła się przez chwilę.
- No dobrze. – Odpowiedziała. – Muszę już kończyć Tom zaraz wróci.
- Pa.
Blondynka odłożyła słuchawkę. Przez resztę wieczoru a raczej nocy, była nieobecna, smutna i zamyślona. Nie reagowała na słowa Toma, dziwnie się zachowywała, jakby to nie była Ria Sommerfeld.
***
Gdy następnego dnia każdy z domowników się obudził, przeżyli szok. W radiu, gazetach, w telewizji. Wszędzie to samo:
„ Bracia Kaulitz i bójka”, „Pobicie przed dyskoteką, bliźniacy w akcji”
Blondyn wziął do ręki jedną z gazet i uważnie wczytał się w artykuł o tytule:
„Bracia Kaulitz, czy szykuje się kolejna rozprawa?”
„Kilka lat temu, starszy od swojego brata o dziesięć minut Tom Kaulitz pobił pewną dziewczynę, która uszkodziła jego samochód. Sprawa trafiła do sądu wtedy szanowny Pan Kaulitz musiał zapłacić dziewczynie odszkodowanie. Widocznie nasza gwiazdka od tamtego czasu niewiele się nauczyła. Wczorajszej nocy przed dyskoteką w klubie Gelegenheit Tom ze swoim bratem, rozpoczęli bijatykę z pewnymi mężczyznami Ralfem G, Samem T i Erwinem F. Z Tomem i Billem Kaulitz (23l.) przybył na miejsce jeszcze jeden nieznany nam jak na razie osobnik. Ralf G doznał złamania żebra i przegrody nosowej a pozostała dwójka ma tylko dużo ran i siniaków. Nie wiemy na razie jak mają się Panowie Kaulitz, ale gdy czegoś się dowiemy na bieżąco będziemy Was informować.” Bill rzucił gazetą na podłogę. Wszyscy wpatrywali się w niego zamyśleni.
- Nieźle dołożyłeś temu Ralfowi, piąteczka. – Powiedział Tom wyciągając dłoń w stronę brata, lecz blondyn olał to. Był czymś przejęty a za razem zdenerwowany.
- Ty nie rozumiesz?! Będziemy mieli sprawę w sądzie a Ty mi tu piątki chcesz przybijać?! – Bill pokręcił głową i zdenerwowany wyszedł z domu. Musiał ochłonąć, musiał to wszystko przemyśleć. Założył czapkę na głowę, ubrał się w luźniejsze rzeczy, na oczy założył okulary i ruszył przed siebie. Błądził tak przed dobre pare godzin.
***
- To moja wina… Gdyby nie ja wszystko byłoby dobrze..
- Sabrina nie mów tak. – Starał się pocieszyć dziewczynę Tom.
- Teraz stracicie fanów, nikt nie kupi waszej płyty i do tego będziecie mieli rozprawę.. Co ja narobiłam.. – Brunetka wyszła na taras rękoma przejeżdżając po swoich włosach. Zbierało jej się na płacz, zrujnowała karierę osoby na której jej strasznie zależało. Ciemnowłosy wyszedł za nią.
- Sabrina nic się nie stanie. Uspokój się..
- Nie stanie się? Możecie pójść do więzienia! To jest dla Ciebie nic?
- Nie pójdziemy.. Jak… Jak pobiłem tamtą dziewczynę to też nic mi nie zrobili. Musiałem tylko zapłacić grzywnę. Teraz też tak będzie. Zapłacimy i po sprawie.
- To jest Twoje drugie wykroczenie Tom.
- Nie martw się mną. Ważne żeby Billa nie zamknęli. W końcu zaczyna mu się życie układać..
- Jak to?
- Widziałem was wczoraj… Na podłodze, dobrze się bawiliście.
Sabrina zarumieniła się na te słowa. Nie wiedziała, że starszy Kaulitz tam wszedł. Zaśmiała się tylko.
- Nie słyszałam jak wszedłeś..
- Byliście tak zajęci sobą, że żadne z was nie usłyszało. – Zaśmiał się Tom. Podszedł do dziewczyny i przytulił ją. Ria w tym czasie pojechała na kilka dni do swojej matki.

Brunetka w jego objęciach poczuła się lepiej, do tego zapach jego perfum sprawiał, że Sabrina zapominała o Bożym świecie. Przymknęła oczy wtulając się w starszego Kaulitza. 

4 komentarze:

  1. O ja... No nie wierzę Ria nie jest w ciąży?! I jeszcze skłamała, no co za... I na dodatek ta gazeta, mam nadzieję, że nic złego się nie stanie. A do ostatniego akapitu... Czy mi się wydaje czy Sabrina i Tom... Że coś tutaj będzie? Może nie, może to moja wyobraźnia, ale takie odniosłam wrażenie. Odcinek zostawił za sobą więcej pytań, niż odpowiedzi... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ria nie jest w ciąży... !!!!! Nie no...
    A ogólnie opowiadanie jest bardzo fajne.
    Płynnie i miło się czyta...
    POZDRAWIAM I OBSERWUJĘ !!!

    SKOM? http://my-summer-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma powodu być niezadowolonym z posta, bardzo ładne opowiadanie, które łatwo i szybko się czyta. ;-)

    http://niewygrani-pojebani.blogspot.com -> Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne opowiadanie i ciekawe
    to mój:
    www.thebest2000.blog.pl

    OdpowiedzUsuń