wtorek, 30 lipca 2013

Odcinek 10

No to macie kolejny odcinek. Z dedykacją dla Charlie ;)  Jeżeli znajdziecie jakieś błędy w tekście uprzedzam BYŁY ONE ZROBIONE CELOWO ;~] 

***
Cała trójka spędziła noc w samolocie. Rano, po 5:00 nie wyspani wylądowali na lotnisku. Każdy był bez sił. Z ledwością pokierowali się po walizki. Gdy już je wzięli Bill zadzwonił po szofera, blondyn najbardziej kontaktował ze światem w tej chwili więc postanowili, że to właśnie on będzie rozmawiał i wszystko załatwiał. Pozostało im tylko czekać. Tom usiadł na ławce, która znajdowała się na lotnisku. Widać było, że jedyne co teraz chce to sen. Sabrina wtuliła się w tym czasie w Billa z zamkniętymi oczami. Wokalista objął dziewczynę i pocałował ją w głowę. Czekaniu nie było końca, po 20 minutach szofera dalej nie było. Tom zasypiał już na ławce a Sabrina w objęciach Billa, który też ledwo co trzymał się na nogach. Ten poranek zapisywał się do najgorszych poranków z życia każdego z tej trójki. W końcu po jeszcze 15 minutach czekania szofer przyjechał. Bill szybko do niego podszedł, aby wypytać co było powodem jego spóźnienia.
- Tom idziemy już. - Zawołała Sabrina.
- Ja tu zostaję. - Wymamrotał Tom wygodnie układając się na ławce co rozśmieszyło dziewczynę. Podeszła do niego z uśmiechem na twarzy.
- Zabawnie wyglądasz. - Powiedziała wpatrując się w ciemnowłosego. Gitarzysta otworzył oczy i uśmiechnął się unosząc brew do góry. Wyglądał wtedy na serio śmiesznie. Taki zaspany Tom z fikuśną minką. Sabrina nie wytrzymywała ze śmiechu. - No chodź już, Bill czeka. - Brunetka chwyciła starszego Kaulitza za rękę i pociągnęła do siebie. Chłopak wstał, ale po chwili ponownie usiadł na ławkę.
- Ja chcę spaać, nie mam siły.. - Ponownie wymamrotał ciemnowłosy.
- Ale popatrz im prędzej wsiądziesz do tego samochodu to czym prędzej znajdziesz się w domu a tam czeka na Ciebie duże, miękkie łóżko z pachnącą pościelą.. Ale jeżeli tak bardzo podoba Ci się spanie na ławce.. - Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie i zwróciła swój krok w stronę samochodu. Tom szybko pobiegł za nią. - Wiedziałam, że Cię przekonam. - Dodała.
***
- Słyszałem, że dziś otworzyli nowy klub w LA, szykuje się gruba imprezka. - Powiedział Tom wpadając do dużego, pięknie umeblowanego salonu z oknami z widokiem na ogród, basen i kawałek plaży.
- I wybierasz się tam? - Zapytał Bill z niechęcią spoglądając na brata. Nie chciało mu się dzisiaj nic, a gdy Tom powiedział o imprezie wiedział, że i on będzie musiał na nią iść co jeszcze bardziej pogłębiało jego niechęć do wszystkiego.
- Nie ja, a wszyscy we trójkę się tam wybieramy! - Zakrzyknął starszy Kaulitz.
- Toom.. My nie mamy siły. - Wymamrotała Sabrina.
- Oj chodźcie, pójdziemy napijemy się, potańczymy.. Jak Ria wróci od rodziców już nie będę mógł nigdzie wychodzić, bo ciężarna kobieta w klubie to niefajny widok...
Bill i Sabrina spojrzeli na siebie po czym westchnęli.
- No dobrze pójdziemy. - Powiedział Bill na co jego brat aż podskoczył ze szczęścia. - Ale pod jednym warunkiem, masz nie przeholować z alkoholem.
- Co Ty masz mnie za dziecko?
- Tak Tom...
Po chwili cała trójka bawiła się już w nowo otwartym klubie. Bill i Sabrina tańczyli ze sobą, rozumieli się w tańcu doskonale. Tom zaś siedział przy barze, pił kolejny kieliszek wódki i wpatrywał się w tańczącą parę. Nagle Sabrina podbiegła do niego.
- Co tak siedzisz? No chodź, chodź. - Namawiała go dziewczyna z uśmiechem na twarzy.
- Niee.. Ja nie umiem tańczyć.. - Wzbraniał się Tom przed tańcem.
- Oj daj spokój, nie spróbujesz to się nie nauczysz.
W końcu długonogiej brunetce udało się namówić gitarzystę na taniec w towarzystwie jej samej i Billa.
- No i dobrze Ci idzie. - Zachęcała go dziewczyna. Bill w tym czasie poszedł po drinki dla wszystkich. Przyniósł po jednym dla Sabriny i Toma a sam poszedł wypić go sobie spokojnie przy barze. Tom z Sabriną bawili się w najlepsze, tańczyli co nie przy każdej piosence im wychodziło gdyż ciemnowłosy był już trochę nie w formie. Nagle brunetka spojrzała na bar przy którym siedział Bill, lecz nie był sam. Obok niego siedziała piękna blondynka wdzięcząc się. Łapała go za ręce, za kolana. Sabrina na początku to tolerowała i dalej bawiła się z Tomem lecz po chwili zobaczyła jak blondynka przysuwa się do jej chłopaka co raz bliżej. Wiedziała, że jeżeli nie zareaguje to do czegoś między nimi dojdzie. Szybko podbiegła do blondynki, odepchnęła ją od wokalisty i strzeliła jej z otwartej ręki w twarz.
- Sabrina co Ty robisz?! - Naskoczył na nią Bill.
- A co? Powiedz mi, że Tobie się to podoba jak jakaś obca laska się do Ciebie wdzięczy, przysuwa, łapie Cię za ręce... Myślałam, że Ty Bill jesteś inny, jednak pomyliłam się co do Ciebie. - Dziewczyna ze łzami w oczach wybiegła z klubu. Bill przez chwilę zastanowił się nad tym co wyrabiał z tą blondynką i doszedł do wniosku, że mogło to wyglądać dwuznacznie, ale on nie miał wobec dziewczyny żadnych zamiarów. Szybko wybiegł za brunetką a Tom nadal szalał na parkiecie, widocznie taniec mu się spodobał.
- Sabrina! Sabrina zaczekaj! - Krzyczał blondyn biegnąc za dziewczyną.
- Zostaw mnie!
- Daj mi wytłumaczyć...
Po tych słowach brunetka odwróciła się do swojego chłopaka.
- Co masz mi tłumaczyć? Wszystko widziałam. Zmykaj do tej swojej blondyneczki i życzę wam udanego życia! Po co ja tu do cholery przyjeżdżałam.. Kolejne miasto kolejne zmartwienia.. - Brunetka westchnęła przeczesując ręką swoje włosy i dalej krocząc przed siebie.
- Sabrina, ale ja kocham tylko Ciebie.. Wiem, że może ta sytuacja z Felicją wyglądała dwuznacznie, ale ja na serio nie miałem nic w planach. To Ciebie kocham, to z Tobą chcę być. Jeżeli już mam TO robić to tylko z Tobą.. Nie wiem jakich słów mam użyć, aby powiedzieć, że strasznie mi głupio.. Po prostu Ty tańczyłaś z Tomem a ona się do mnie dosiadła też mi nie było na rękę że tak się do mnie wdzięczyła bo wiedziałem, że jak to zobaczysz to się wściekniesz, ale co miałem powiedzieć? "Ej dziewczyno nie wdzięcz się do mnie ja jestem zajęty?" ...
- Tak właśnie Bill. To miałeś powiedzieć, ale.. - Brunetka zatrzymała się i podeszła do blondyna. - Widzę, że Ci na mnie zależy.. Nie rób już tak więcej.. - Dodała wtulając się w wokalistę. 
- Ej chodźcie tu do nas! Bibka jest w środku a nie na zewnątrz. - Powiedział Tom wychodząc z klubu w towarzystwie kilku pań z dwoma drinkami w rękach. Sabrina i Bill zaśmiali się na ten widok. Nie dość, że rozśmieszył ich fakt, że Tom był kompletnie pijany to jeszcze to jego zachowanie, te ruchy.. Po prostu nie do opisania. Para ponownie weszła do środka i razem z Tomem i jego koleżankami przetańczyli do 2 w nocy. O tej godzinie para opuściła lokal skierowali się do willi Kaulitzów. Oboje wiedzieli jaki jest zamiar. Już od progu drzwi zaczęli obdarowywać się jak na razie skromnymi pocałunkami, aby zaraz Bill mógł wziąć swoją ukochaną, zanieść na górę i ułożyć ją na dużym, miękkim, pięknym łóżku. Pocałunkom nie było końca, obydwoje wiedzieli czego w tym momencie chcieli. Blondyn pocałunkami zjeżdżał co raz niżej. Zatrzymał się na dekolcie, aby po chwili wrócić i delikatnie obsypać pocałunkami szyję swojej ukochanej. Brunetka odchyliła głowę, aby Bill miał lepszy dostęp do jej szyi. Zdjęła z chłopaka koszulkę odrzucając ją gdzieś w kąt teraz mogła nacieszyć oko nagą klatą swojego ukochanego. W pokoju słychać było przyspieszony oddech obojga osób. Namiętność unosiła się w powietrzu. Bill pozbył się z ukochanej odzienia które zakrywało jej piękne, zadbane ciało (czyt. sukienki) ona zaś zdjęła z niego spodnie oraz bokserki. Po chwili ich nagie ciała tworzyły jedność. Blondyn płynnie poruszał się w brunetce. Oboje czuli się jak w niebie, a także żadne z nich nie martwiło się, że ktoś zaraz wejdzie im do pokoju i przerwie te igraszki. W końcu w pełni mogli nacieszyć się sobą. Fakt, że byli ze sobą krótko nie przejmował ich wcale, wiedzieli że są dla siebie stworzeni i że to ze sobą chcą spędzić resztę życia. Od ich ciał biło gorąco, przez dłuższy czas bawili się na łóżku aż w końcu brunetka opadła na chłopaka. Oboje ciężko oddychali. Bill pogładził dziewczynę po głowie a ta spojrzała na niego.
- Jesteś cudowny. - Wyszeptała patrząc w jego zadowolone, błyszczące oczy.
- Ty również. - Powiedział puszczając do niej oczko i składając pocałunek na jej głowie.
Blondyn jeździł ręką po plecach dziewczyny a ona składała delikatne pocałunki na jego ciele.
- A Ty jeszcze nie masz dość? - Zapytał ze śmiechem po chwili wokalista. Dziewczyna delikatnie przygryzła usta.
 - Z Tobą mogłabym tak całe dnie i noce. - Uśmiechnęła się. Zeszła z chłopaka kładąc się obok niego. Ten przytulił ją i oboje zasnęli.
***
W holu na dole rozległ się huk. Blondyn zaspany zerwał się z łóżka. Spojrzał na lewo, zobaczył ją, swoją ukochaną tak słodko spała spojrzał na nią z czułością i uśmiechem po czym niechętnie wstał. Założył na siebie bokserki oraz jasne rurki. Zbiegł na dół aby zobaczyć co się stało. Zobaczył Toma leżącego na ziemi. "On dopiero wrócił z imprezy?" - Pomyślał zaskoczony. Podszedł do brata.
- Tom, Tom obudź się. - Wyszeptał. Ciemnowłosy tylko coś wymamrotał i machnął ręką. - Tom, nie będziesz tutaj tak leżał, wstawaj. - Bill nadal próbował dobudzić brata, nawet starał się go podnieść, ale Tom sie nie dawał. Po chwili jednak wstał.
- Dlaszego wszoraj tak zniknęliście? Ja tak patsze wy jesteście... a a a.. a póśniej patrzę za chwilę i was nie ma.. To była jakaś magia..- Mówił podpitym głosem Tom.
- Tak tak, chodź położysz się do salonu.
- Serio Bill Ty może jesteś jakiś medżik co? Ja nie wiem raz jesteś raz cie nie ma.- W tym momencie Tom załapał pijackiej czkawki, ale kontynuował dalej. - Weź Ty zacznij robić karierę magika. - Bill po tych słowach rzucił swojego brata na łóżko. A ten bez przyczyny zaczął się śmiać w głos.
- Zamknij się. Tom zamknij się, cicho. - Blondyn rzucił się na swojego brata zakrywając mu usta i mówiąc do niego szeptem. 
- A to dlaszego? - Pytał nadal pijany Tom.
- Sabrina śpi obudzisz ją.
- Ich muss durch den monsuuuuun! - Zaczął śpiewać ciemnowłosy.
- Tom zamknij się cieciu do cholery. - Bill starał się mówić spokojnie i nie wybuchnąć chociaż w tej sytuacji to było prawie, że nie wykonalne.
- Schrei! Bis du du selbst bist. Schrei!
- Tom cicho! - Bill ponownie zakrył usta swojemu bratu.
- Dlaszego no?
- Mówiłem Ci że Sabrina śpi na górze.
- Ooo nasza Sabrinka. - Powiedział ucieszony Tom wstając z kanapy. - Pójdę się z nią przywitać. - Gitarzysta zawahał się lekko i przez chwilę utracił równowagę, ale dał radę i nie upadł na podłogę.
- Ooo nie! Ty nigdzie nie idziesz. Ona teraz śpi i jej nie obudzisz.
- Ale.. Ale braacie mój ja chcę się pszywitać z dziewszyną mojego braciszka..
Bill starał się powstrzymać brata przed pójściem na górę lecz był bezsilny. Ciemnowłosy skierował się do sypialni Billa wszedł do środka i zastał w łóżku blondyna Sabrinę.
- Siema Sabrina! - krzyknął wchodząc do pokoju. Bill zrobił tzw *facepalm* Brunetka obudziła się. Zakryła się kołdrą po samą szyję, bo przecież od wczoraj w nocy była naga.
- Ty też wczoraj zniknęłaś a ja Cię szukałem wiesz? - Tom usiadł na łóżko. Sabrina mimiką pokazała Billowi, że ma zabrać z pokoju brata bo przecież jest naga.
- Tom chodź położysz się do łóżka. - Nalegał Bill.
- A ja sobie tu posiedzę z moją Sabrinką. Chyba nie masz nic przeciwko co?
- Niee Tom lepiej połóż się spać. - Powiedziała z uśmiechem dziewczyna w tym czasie Tom zauważył, że na ramionach brunetki nie ma żadnego odzienia. Zwykle była to koszulka z dekoltem aż po szyję, a teraz nie było nic.

- Ty jesteś naga? - Zapytał ze zdziwieniem gitarzysta. - A co wy, to wy tutaj wczoraj się przenieśliście na igraszki taaak? Tak to się robi, dobra dobra ja to sobie zapamiętam. - Tom wyszedł z pokoju. Po chwili wynurzył się jeszcze zza futryny, ale tak że było mu widać tylko głowę i szyję. - Papatki. - Powiedział z uśmiechem zgrabnie machając dłonią. Ten widok rozśmieszył Sabrinę jak i Billa. Po chwili starszy Kaulitz zasnął i para mogła odetchnąć z ulgą. 

3 komentarze:

  1. Świetny odcinek :D I ta scena Billa z Sabriną no, no, no po prostu cudo :D Byłoby ciekawie, gdyby Sabrina była w ciąży :D Biedny Billusiek musiałby wybierać: fani, czy dziewczyna/żona :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział <#
    Czekam na następny :)
    Obyś szybko dodała :8
    (Mogłabyś zmienić to że jak jest tekst w poście to żeby nie był tak oznaczony tymi białymi pasami - taka mała rada;) )

    +
    Zapraszam do czytania : http://beyourself6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaaaaaa..... Genialne!!! Nie wyrabiam ze śmiechu! :D
    Pijany Tom i jego popis wokalny... A potem te jego odzywki : ,,Weź ty zacznij robić karierę magika...'' Hahahahaha!
    I ten facepalm Billa :P Jak to sobie wyobraziłam to leże i nie wstaje! Genialne!
    Uwielbiam twój styl pisania :D
    Czekam na nexta + danke za dedykacje!

    OdpowiedzUsuń